Dzięki zaproszeniu od Smaki Warte Poznania w ostatni sobotni późny poranek miałam okazję zjeść bardzo „bogate” śniadanie w Hotel & Restauracja Gościniec Sucholeski ? znajdującym się w podpoznańskim Suchym Lesie Gmina Suchy Las
Po powitalnym drinku ? „mimoza” czyli prosecco? ze świeżym sokiem z pomarańczy?, i wejściu na salę moim oczom ukazał się?długi suto zastawiony stół (a’la szwedzki) ? przy którym zasiadłam wraz z poznańskimi foodie-blogerami?? oraz z właścicielką i managerem, którzy ciepło nas przyjęli, przybliżając nam takie informacje jak to, że Gościniec Sucholeski jest członkiem Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego „Culinary Heritage”
Na stole znajdowały się półmiski serów?, wędlin?, poprzez jajka? z majonezem, pastę jajeczną, twarożek?, pasztet i moje „must have” w hotelowych śniadaniach, czyli mozzarella z pomidorem i pysznym pesto?, a i jeszcze oczywiści pomidor? ze świeżym ogórkiem? w plasterkach, by móc urozmaicić sobie kanapkę?. Na drugim stoliku ustawiono bemary?z żurkiem, ależ on był rewelacyjny!!!?bigosem – bardzo bardzo smacznym!?naleśnikami z serem, kiełbaskami i parówkami, oraz tzw. zimny bufet❄️, czyli różne przepyszne terriny w galarecie i szparagi w szynce.
Nie zabrakło też ciasta? (sernik), jogurtów, owoców??? i płatków śniadaniowych. Była więc i opcja dla dbających o linię??♀️, jak i tych mniej??, w sumie będąc na takim śniadaniu, nie sądzę, by ktoś mógłby się powstrzymać i nie zjeść konkretów?Dodatkowo z karty? można było sobie zamówić omlet, jajka sadzone na grzance?, czy jajecznicę… ja poszłam w to ostatnie, przyrządzoną wg mojej prośby, odpowiednio ściętą, z szynką i szczypiorkiem ?
Atmosfera była sielska, tak jak i wystrój, który imponował rodzinnymi pamiątkami, gromadzonymi z pokolenia na pokolenie. Widać, że w Gościeniec jest włożone całe serce?, można poczuć się tam „przytulnie” , aż nie chce się wychodzić ? Jest to idealnie miejsce na zorganizowanie uroczystości rodzinnej?, jak i na nocleg?, z dala od zgiełku Poznańskiego centrum????




















