Free Porn





manotobet

takbet
betcart




betboro

megapari
mahbet
betforward


1xbet
teen sex
porn
djav
best porn 2025
porn 2026
brunette banged
Ankara Escort
1xbet
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com

1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com

1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
1xbet-1xir.com
betforward
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co

betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co

betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
betforward.com.co
deneme bonusu veren bahis siteleri
deneme bonusu
casino slot siteleri/a>
Deneme bonusu veren siteler
Deneme bonusu veren siteler
Deneme bonusu veren siteler
Deneme bonusu veren siteler
Cialis
Cialis Fiyat
deneme bonusu
padişahbet
padişahbet
padişahbet
deneme bonusu 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet وان ایکس بت 1xbet 1xbet
sobota, 13 lipca, 2024

Nuts & Berries w nowej odsłonie

Najnowsze

Na 14 lutego tego roku czekałam jak nigdy dotąd! I to wcale nie z powodu Walentynek 😊
Tego dnia miała miejsce premiera nowego menu w Nuts & Berries, restauracji znajdującej się w Posnania, która – co ważne! nie należy już do „Weranda Family” przez co postanowiła serwować całkiem inną jakość jedzenia.

Jak nowy koncept, nowa jakość – nowe menu, to oczywiście za tym stoi także nowy Szef Kuchni.
Tutaj rolę tą objął Paweł Piechniak-Buczkowski, znany wcześniej z restauracji „Papierówka”
Ja jako fanka talentu kulinarnego Pawła odliczałam dni, aż będę mogła na nowo rozkoszować się daniami spod Jego ręki.

Od teraz więc w Nuts & Berries możemy raczyć się kuchnią polską z domieszkami europejskiej wraz ze zmieniającymi się sezonowo akcentami.

Ładnie przystrojony stół, jak widać tutaj wszystko jest gustownie dopracowane 🙂

A co tego wieczoru zjadłam? Otóż z przystawek spróbowałam:

„Pyra z gzikiem / krem z ziemniaka /szczypiorek”


Kto mnie obserwuje, ten wie, że ta „rura” mnie kręci od samego początku.
W Papierówce pojawiałam się niczym uzależniona, by ją zjeść. Jak dobrze, że Paweł wprowadził ją także to tego menu.
Ja nazwałam to danie „elegancka pyra z gzikiem”
Jest to aksamitny, gęsty krem z pyry , na którym leży złocista chrupiąca „rurka” też z pyry, wypełniona gzikiem , plus szczypiorek.
Ta „rurka” jest wykonana w bardzo pracochłonny i misterny sposób (szacun Paweł za cierpliwość ) nie zdradzę szczegółów, po prostu idźcie, zamówcie i się rozkoszujcie… Ja jedząc to danie unosiłam się z zachwytu nad ziemią… MOŻNA SIĘ UZALEŻNIĆ! (na talerzu jest specjalnie zdublowana rura – dla mnie, czyli uzależnionej 😊 )

„Pierogi z polikami wołowymi / kwas chlebowy / brukiew”

O idealnych pierogach decyduje ciasto, drugim ważnym elementem jest wypełnienie. Tutaj wszystko było tak, jak trzeba. Ciasto cienkie i delikatne, a w nim bardzo dobrze przyprawiony farsz i co ważne – jest go tam w godnej ilości. No i sam fakt, że jest zrobiony z policzków wołowych – coś wspaniałego. Są podawane z wyrazistym aromatycznym gęstym sosem (zredukowany wywar po policzkach i kwas chlebowy) i wykończone drobno pokrojoną brukwią z masłem. Podsumowując: „ŚLINOTOK MUROWANY”

„Tapas – selekcja serów / salami picante / hummus / konfitura z suszonych moreli / olej pietruszkowy / orzechy / pieczywo”

Trzy rodzaje sera od Burych Misiów, kremowy i gęsty hummus własnej produkcji, jak i pyszna konfitura z suszonych moreli, do tego pieczywo, które można maczać w oliwie pietruszkowej, no i plasterki pikantnej salami. (To idealny zestaw do wina, a jest dostępne w restauracji z takich krajów, jak: Hiszpania, Włochy, Niemcy, Francja, Chille czy Argentyna.)

Na danie główne zjadłam:

„Kaczka / kasza jaglana / brukselka / chrzan / sos z suszonej moreli”

Idealnie przygotowana pierś z kaczki, z chrupiącą skórką. Mięso było soczyste, miękkie, delikatne, wspaniałe! Zapiekana polenta z kaszy jaglanej to oryginalny sposób na jej zaserwowanie, do tego w danie zostało wkomponowane puree z brukwi – cenię w Pawła kuchni to, że wplata w nią zapomniane warzywa. Bardzo fajnie też zagrał tutaj świeżo starty chrzan na finezyjnie ułożonych listkach brukselki, dał nie małego kopa aromatem i smakiem, co lubię 😊 Sos z suszonej moreli to następne doskonałe smaczne posunięcie, co potwierdza, że danie było dograne smakowo jak i ładnie się prezentowało.

Desery:

„Ptyś / krem czekoladowy / wiśnia / orzech laskowy”

Ptyś z chrupiącą skorupką tzw. choux au craquelin z przepysznym lekkim czekoladowym kremem na bazie mascarpone. Idealnie chrupiącym dodatkiem jako kontra do puszystego kremu były kawałki orzechów laskowych, a kwaśny wiśniowy akcent podbił cały smak. TO PTYŚ GRZECHU WARTY!!!

„Pudding chlebowy / sos angielski / coulis z owoców leśnych”

Pudding zaś, to coś, co już także wcześniej miałam okazję spróbować, parę dni przed premierą menu i po pierwszym kęsie odpłynęłam…. Tak oryginalnego deseru dawno nie jadłam.
Zrobiony jest z chleba żytniego, sam w sobie nie jest za słodki, lekkiej słodyczy za to dodają mu rodzynki, które równoważy kwaskowata żurawina. Centralnie pod „babeczką” skrywa się przepyszny coulis z owoców leśnych, a wszystko to podlane jest przemegapysznym słodkim pachnącym wanilią sosem angielskim. TAK SMAKUJE NIEBO!!!

„Ciasto dnia” – tym razem był to sernik z białą czekoladą i truskawkami na czekoladowym spodzie. Takie ciacho, w sam raz na walentynkowe klimaty, do tego nie kawa, a prosecco i jest romantico 😊

Wszystkie desery to mega petarda. Tutaj swój wkład ma Basia Przydróżna, która „umie w słodkie”

Oczywiście mam zamiar powrócić na resztę dań z menu, ponieważ znajdują się w nim m.in. takie kuszące propozycje jak np. szponder wołowy, schabowy, kurczak kukurydziany, polędwica z dorsza, bulion z suszonych grzybów z wkładką z ogonów wołowych , sałatka z wątróbką i inne wspaniałości.

Teraz w N&B to całkiem inna kuchnia. Inna jakość. Idzie nowe. Zmienia się klimat 😉 – w galerii handlowej w Posnania można już zjeść godnie w spokojnym otoczeniu, z dala od shoppingowego zgiełku.

Do tego dochodzi wspaniała atmosfera, miła obsługa oraz pogodny i zawsze uśmiechnięty manager restauracji Mateusz Bręk, a to wszystko przekłada się też na to, że chce się tam wracać.

Dziękuję za ten wyjątkowy walentynkowo-singlowy wieczór 😊

Jeszcze dodatkowo chciałam nadmienić o tym, że:

Okazuje się, że wiele osób nie ma pojęcia, że w Posnanii między innymi oprócz food court’u, który karmi ludzi na II piętrze, na samym dole w specjalnym pasażu (wejście od al. Jana Pawła II) są restauracje.
Np. oprócz Nuts & Berries jest miejscówka dla lubiących azjatyckie klimaty czyli Hana Sushi, która nie tylko ma pyszne rolki, ale i kuchnię ciepłą.

A jeżeli, pójdziecie tam w grupie osób, z której część ma ochotę na coś z menu Nuts & Berries, a część z Hana Sushi, to nie ma problemu by sobie zamówić jedzenie z tych dwóch punktów do jednego stolika, bowiem ze sobą sąsiadują i jak najbardziej są „frontem” do klienta. Czyż to nie jest wspaniałe podejście?


To nie tylko rewelacyjna miejscówka na dobre jakościowo posilenie się po, lub w trakcie zakupów, ale warto też wybrać się tak po prostu.

A jeżeli chodzi o zmotoryzowanych (ja do nich należę, dlatego o tym wspominam 😉 ), to czyż nie jest wspaniałe to, że nie trzeba wjeżdżać do centrum Poznania z obawą, że nie znajdzie się miejsca do zaparkowania?

Za niedługo przyjdzie wiosna, zostaną uruchomione ogródki, będzie jeszcze przyjemniej 😊

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

803FaniLubię
5,011ObserwującyObserwuj

Wydarzenia