Po nowości do La Baya - Foodie Dreamka
17080
post-template-default,single,single-post,postid-17080,single-format-standard,bridge-core-2.2.1,cookies-not-set,qode-news-2.0.2,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1200,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-20.8,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.1,vc_responsive

Po nowości do La Baya

To nie pierwsza moja wizyta w La Baya, restauracji, w której można zjeść dania kuchni latynoamerykańskiej, przygotowywane przez rodowitych kucharzy.
Od otwarcia w grudniu zeszłego roku tamtejsze menu ciągle ewoluuje🌟, co sprawia, że nie tylko można tam się wybrać na stałe ulubione dania (uwielbiam ich ceviche❣️), ale i nowości.
Takie też tym razem wybrałam: na przystawkę taco w nowej odsłonie, a na drugie mięsną rozkosz 🙂

🔴 TACO „DE RES” 🌮- wołowina brazylijska / marchew / ogórek / rzodkiewka / rozmaryn / kolendra / dip z awokado / salsa verde (15 pln)

Meksykański przekąska, czyli placek tortilli z mąki kukurydzianej, tutaj miałam z konkretnym mięsnym nadzieniem: kawałkami bardzo dobrze 👌przyprawionej brazylijskiej wołowiny oraz takimi dodatkami, jak marchewka, cukinia, ogórek, rzodkiewka, dip z awokado i salsa verde. Oczywiście przed zjedzeniem owe nadzienie obowiązkowo skropiłam limonką. Wspominam o tym🙋🏼‍♀️, ponieważ z tego co wiem, niektórzy goście zostawiają limonkę🍋na talerzu w nienaruszonym stanie, a ona aż się prosi by ją użyć i „podbić” oraz orzeźwić smak dania.

Po zaostrzeniu smaku, przyszedł czas na konkretne danie:

🔴  „ANTICUCHO DE LOMO”🥩- wołowina argentyńska / sałatka z kaktusa, czerwonej cebuli i pomidora / dressing chimichurri / frytki z manioku / dip czosnkowy” (74 zł)


Wołowina w tym daniu jest w postaci szaszłyków. Mięso rozpływało się w ustach🤤Zamówiłam poziom wysmażenia medium rare i taki dostałam. Wspaniała jakość i smak. Dressing chimichurri był tutaj idealnym dodatkiem.
Bardzo byłam ciekawa sałatki z kaktusa🌵 – mięsistych liści opuncji (nopal). Była lekka i orzeźwiająca. Poprosiłam o dodanie do niej pikantnej papryczki 🌶😊Musicie sami spróbować tego oryginalnego specjału.
Frytki🍟z manioku o złotym kolorze były chrupiące, smakowały wyborne z czosnkowym dipem😋(Po raz pierwszy miałam okazję jeść takie, na oficjalnym otwarciu La Baya🥂) Zdecydowanie wolę maniok w takiej postaci, niż gotowany (będąc w zeszłym roku w Wietnamie, często-gęsto byłam takim częstowana – nudny 😉) Tutaj się działo, bo miło chrupało 🤓

La Baya idzie do przodu! 🚀Już zaraz ruszają z lunchami, za niedługo z “wynosami”🛍ma się też pojawić menu dla dzieci oraz jeszcze więcej nowych dań 🤩A wczoraj ogłosili, że do latynoskiej męskiej ekipy👨‍🍳: Szefa Kuchni Pedro Salazar oraz Miguel Silva Luis Alfredo Roldán-AponteGuillermo Velez dołączyła kobieta – meksykanka Rebeca. Dzieje się 🤗

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Co o tym myślisz? Pozostaw komentarzx
()
x