Strona głównaPoznań
Poznań
Lala – mała Australia w Poznaniu
Od niedawna w Poznaniu pojawiła się oryginalna miejscówka Lala breakfast, lunch & wine w której zjemy m.in. klasyczne australijskie dania.To wszystko za sprawą Polki...
Burgerownia Ranczo w nowym, większym lokalu.
W przeddzień kalendarzowej wiosny na osiedlu Armii Krajowej otworzyła się druga lokalizacja Burgerowni Ranczo.Ta pierwotna znajduje się na os. Stare Żegrze. Jej bardzo mała powierzchnia jest niewystarczająca,...
Restaurant Week Polska – Wiosna 2019
#SzanujJedzenie - pod takim hasłem w dniach 3-17 kwietnia odbywać się będzie festiwal Restaurant Week Polska Wiosna 2019!Restaurant Week jest to największe i najpopularniejsze...
Wyzwanie w Republice Róż
Zapraszam na kolejny wpis z cyklu „nowa sezonowa wkładka w „Republice Róż” Tym razem widnieje pod intrygującym hasłem „KUCHNIA POLSKA vs. ANDRZEJ GOŁĄBEK”...
Mus bar&view – podniebna rozkosz podniebienia
W pierwszym tygodniu marca Orson Hejnowicz wypuścił nowe menu. To już trzecie spod jego rąk, odkąd pod koniec zeszłego roku objął stery w Mus...
Szarlotta Bistro – śniadanie w stylu francuskim
Ostatni weekend zaczęłam śniadaniem jak we Francji 😉 Tak, tak, a to za sprawą Szarlotta Bistro znajdującym się przy poznańskim Starym Rynku na ul. Świętosławskiej...
Rarytas – standardowo i fit-owo
W bliskiej okolicy Starego Rynku w Poznaniu powstała nowa miejscówka Rarytas Poznań. Wybrałam się tam z innymi blogerami na zaproszenie od Smaki Warte Poznania....
Jesień i Zima – las i góry na talerzu – zaczarowane desery
Ostatnio miałam okazję zjeść dwa niesamowite desery… a właściwie to trzy 😉 Ich autorem jest Bartosz Fabiś pełniący obowiązki zastępcy szefa kuchni Sergiusza Hieronimczaka w restauracji...
Forni Rossi – Carbonara z kręgu sera Grana Padano
Restauracja Forni Rossi (z przyznanym certyfikatem włoskiego Zrzeszenia Prawdziwej Pizzy Neapolitańskiej) ma w Poznaniu dwa lokale. Pierwszy na Naramowicach Forni Rossi Neapolitan Pizzeria &...
Flavoria w hotelu Andersia – Daj ponieść się emocjom i… uczuciom
W dzień po święcie zakochanych (który oczywiście spędziłam w pysznym miejscu) celebracja mojego stanu, czyli miłości do jedzenia ciągle trwała, albowiem wieczór 15 lutego...
