Może Zboże - wyjdziecie w smacznym humorze - Foodie Dreamka
18954
post-template-default,single,single-post,postid-18954,single-format-standard,bridge-core-1.0.4,cookies-not-set,qode-news-2.0.1,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1200,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-18.0.9,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive

Może Zboże – wyjdziecie w smacznym humorze

Tomasz Matuszewski & Błażej Gruszczyński to duet Szefów Kuchni którzy w okolicach Starego Rynku otworzyli restaurację Może Zboże ze złotym kłosem w logo zachęcającym przechodniów ulicy Woźnej do posmakowania dań ze zbożowym akcentem.

To koncept który powstał z inspiracji naturą i chęcią przeniesienia jej na talerze wśród miejskich klimatów. Menu jest zwięzłe, a w nim pozycje, gdzie każda z nich zawiera jakiś składnik zbożowy, kaszowy czy ziarnowy 😉 Są dania mięsne, rybne, wege i wegańskie, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Nawet i podobno jakaś pozycja bezglutenowa też się może trafić 😊

Nie mogłam się zdecydować, a miałam wielką ochotę by spróbować wszystkie cztery przystawki, więc Szefowie „poszli mi na rękę” i przyszykowali zestaw degustacyjny, z każdej po trochu 😉 Ale zanim dostałam je na stół, jako czekadełko wjechały do schrupania prażone ziarna kukurydzy, czyli popcorn 😊

set przystawek

Przystawki:

“Bliny owsiane / remoulade selerowa / karmelizowane orzechy włoskie”

Pulchny blin z lekką sałatką z selera posypaną orzechowym słodkim crunch’em. Bardzo fajna kompozycja, tak na pół-słodko-pół-wytrawnie.


“Krokiety z kapusty z imbirem i chili / puree z marchwi / czarny sezam”

Zgrabny krokiecik z kapusty z deeelikatnie przebijającym się imbirem i chilli, podany z puree z marchwi. Jakby to właśnie w puree dla podbicia był imbir & chilli, to bym się nie obraziła 😉

“Grzanki z szarpaną wołowiną / majonez pieprzowy / pikle z ogórka”

Grzanka z chleba razowego z plastrami marynowanego ogórka na których spoczywało soczyste poszarpane mięso, przystrojone kleksami majonezu pieprzowego. Przyjemna mięsna przekąska.

“Kiełbasa z komosy ryżowej / majonez z fasoli / sos barbecue / sałaty”

Ta kiełbaska to “czarny koń” na talerzu 😉 Nie spodziewałam się że wegańska! wersja „kiełbasy” aż taaaak mi zasmakuje. Komosa była lekko podkręcona musztardą, z lekkim aromatem majeranku, bardzo smacznie doprawiona. Plus także za niesamowity dodatek, którym był majonez z fasoli oraz sos barbecue.

Zupa:

(porcja degustacyjna)

Krem z pasternaku i jabłek / masło orzechowe”

Sama w sobie zupa była przepyszna, a dodatek masła orzechowego to strzał w dziesiątkę 😊 Jakże idealnie połączyło się z aksamitną konsystencją zupy, podbijając ją lekko orzechowo-słonawym smaczkiem.


Danie główne:

“Filet z sandacza / sos z gotowanych jajek i szpinaku / pęczak z zimowymi warzywami / tymianek”

Danie to zamówiłam z sentymentu bowiem spotkałam się już wcześniej z kuchnią Szefa Błażeja i jadłam spod Jego rąk pysznego sandacza z podobnym sosem. Ucieszyłam się, że ponownie nadarzyła się okazja. 😉 Sandacz z chrupiącą skórką idealnie wysmażony podany z aromatycznym pęczakiem ze świeżym tymiankiem, brokułami, marchewką, brukselką i odrobiną czosnku. Sos z gotowanych jajek ze szpinakiem to gęsty, konkretny dodatek dopełniający danie. Ten sos to sztos! Pyszności po całości.

Desery:

(porcje degustacyjne)


“Blok czekoladowy / orzechy / bakalie / sos z pomarańczy i białej czekolady”

“Kruche ciastko zbożowe / krem gruszkowy /nasiona chia / crunch”

Na jednym talerzu dostałam porcje degustacyjne dwóch widniejących w karcie deserów. Jeden lżejszy, drugi bardziej konkretny. Krem gruszkowy wyśmienity, taka lekko słodka chmurka z ciastkiem do pochrupania, a blok czekoladowy – czyli wspomnienie dawnych polskich słodkości 😉 był oczywiście w bardziej wykwintnym wydaniu niż “za komuny” 😉 – nie z jakiejś masy czekoladopodobnej i “styropianu” 😉 a z prawdziwej czekolady urozmaiconej bakaliami, dokręcony “de lux” pomarańczowym kremem z białej czekolady.

I jak? Może także wskoczycie na zboże? 😉 Na pewno każdy wyjdzie w smacznym humorze 😉

Ja wyszłam pysznie zachwycona, dania były pomysłowe i dopieszczone. Tam nic na talerzu nie znalazło się przypadkowo.

Zjecie więc przemyślane kompozycje z uzupełniającymi się smakami, a to wszystko za sprawą dwóch zdolnych Szefów – Tomka & Błażeja.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o