La Baya - latynoamerykańska świeżość w Poznaniu - Foodie Dreamka
453
post-template-default,single,single-post,postid-453,single-format-standard,bridge-core-1.0.4,cookies-not-set,qode-news-2.0.1,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1200,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-18.0.9,qode-theme-bridge,disabled_footer_top,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive

La Baya – latynoamerykańska świeżość w Poznaniu

Uwaga❗️Uwaga❗️📣Od 18 grudnia w Poznaniu przybyła nam bardzo zacna👌gastro miejscówka❗️ Jest to La Baya restauracja latynoamerykańska🇲🇽🇨🇴🇨🇱🇺🇾🇸🇻🇪🇨🇬🇾🇻🇪z prawdziwego zdarzenia, bowiem Szef Kuchni Pedro Salazar jak i reszta ekipy Miguel Silva Luis Alfredo Roldán-Aponte Guillermo Velez pochodzą właśnie z Ameryki Łacińskiej.

Wnętrze restauracji zdobią bardzo dekoracyjne podświetlone💡cztery ażurowe drewniane panele z meksykańskimi czachami💀 – super efekt WOW!


Jeżeli chodzi o aktualne menu📋, to jest ono na razie mniejsze, niż jest to docelowo przewidziane – po Nowym Roku będzie powiększane.
Aktualnie mamy do wyboru 3 rodzaje ceviche z dorszem i tuńczykiem🐟oraz dla wege – 🍅🌽🥕warzywne, są patacones czyi placki z bananów🍌, causa de pollo🐔, empanadas -pierożki🥟, arepas – a’la bułeczki🍞 z kukurydzy z różnym farszem , pikantna zupa “pomidorowa”🍲sałata z quinoa na zimno🥗, quinoa z krewetkami🍤 na ciepło, tacos🌮, pastel de choclo – a’la zapiekanka z kukurydzy🌽, bacalao – 🐠polędwica z dorsza. Jest i “deser dnia” 🍨- codziennie inny oraz pyszne lemoniady🍹

Zaraz po wypiciu lampki prosecco🥂 – poczęstunku od restauracji✨- na pierwszy ogień zamówiłam danie “must eat” czyli jedno z dwóch rybnych ceviche – “CEVICHE DE PESCADO – 🐟polędwica z dorsza / papryczka habanero / czerwona cebula /kolendra / limonka / kukurydza cancha / bataty / algi morskie” (38 zł)

Każda cząstka dorsza była idealnie potraktowana marynatą🍋, co sprawiło, że “ugotował się (na zimno❄️😉)” perfekcyjnie. Cała reszta składników🔮🍃🍋🌶🌽🍠 była wzorowo proporcjonalnie wyważona, nic nie dominowało, tylko podbijało smak😋Ciekawym dodatkiem była prażona kukurydza🌽To jest serio MUST HAVE❗️MUST EAT❗️MUST TASTE❗️❤️Zwróćcie proszę uwagę👀w jak efektownym naczyniu jest podawane – imitujące kamień – pięknie się prezentuje! 😍

Następnie zjadłam zupe:
“SOPA DE JITOMATE CON TOTOPOS – pomidory / chili / awokado / kurczak / cebula / czosnek /totopos / chipotle / crema agria” (18 zł) Jest to pikantna zupa pomidorowa🍅, dosyć gęsta, treściwa z wkładką w postaci mięsa z kurczaka🐓, z kawałkami awokado🥑 i chrupiącymi paseczkami tortili🥞. Rozgrzewająca🔥 i idealna na tą porę roku. Już nie mogę się doczekać innych zup🍲, które za jakiś czas mają się pojawić w menu.

Moja koleżanka wybrała z menu dwie opcje, bezmięsne i bezrybne:
“INSALADA DE QUINOA (Andy) – quinoa kolorowa / sezonowe sałaty / sezonowe warzywa /
dressing mango / pasta z awokado / emulsja z kolendry” (32 zł)
Spróbowałam od Niej tej sałatki🥗 – pierwsza klasa, jeżeli chodzi o mnie, to nie wiem czy sama bym ją zamówiła, bo wiecie, ja jednak wolę z menu wybierać bardziej konkretne mięsne🥩 czy to rybne dania🐋, ale… ta sałatka, kipiała świeżością-jakością 🌟- mieszanka sałat🌱🌿🍃☘️ jakby zerwana przed chwilą z grządki, kasza idealnie przyrządzona (jest na zimno), pod nią skrywał się skarb💍 – dressing mango🧡i to był najlepszy „mangowaty” dressing jaki jadłam❣️przypominał taki rzadszy majonez… był aksamitny, lejący…. no konsystencja very tasty sexi 🤤😋a smak niebiański⛅️- poprosiłyśmy🙏🏻o jeszcze trochę w miseczce, którą prawie wylizałyśmy👅Całość pięknie wykończyła emulsja z kolendry🍃 – warto zamówić tą sałatkę🙋🏼‍♀️

Druga pozycja, to idealne dla wegetarian –
“CEVICHE DE CHAMPINONES – sezonowe warzywa / pieczarki / kolendra / papryczka habanero /limonka / leche de tigre wegetariańskie / kukurydza cancha / bataty” (29 zł) – także polecamy 👍😋

Czas na coś słodkiego…🍨😁
Jednym z “deserów dnia” były figi karmelizowane w occie balsamicznym i serkiem Philadelphia (26 zł)
Na który składały się 3 świeże figi🌰🌰🌰, wiadomo – na ciepło, karmelizowane w balsamico, w efekcie czego powstał fantastyczny sos❣️sos, którego było na szczęście sporo i który zmusił mnie wręcz do “wylizania” talerza! 😋

Jak dostałam ten deser, to sos był jeszcze ciepły🔥, ale z momentem jedzenia fig i serka🍚który wyglądał jak gałka lodów (mega połączenie smaków) zastygał, zastygał…. robił się taki idealny… ciągnący, do palca lepiący… 🤩no nie dało się go dokładnie wyjeść łyżeczką🥄, więc… You know what I mean? 😉 😆Nie wiem, czy kiedyś jeszcze trafię na ten deser🤷🏼‍♀️, zależy od dostępności fig… ale jeżeli ktoś z Was tam będzie, i akurat on będzie, to niech Wam jeszcze z portfela trochę na niego ubędzie🤓Warto❗️

Posiłki popijałyśmy lemoniadą : “ogórkowo-arbuzową”🥒🍉(16 zł) z nutką pikantności🌶 i “ananasowo-kokosową” 🍍🥥(16 zł) z nutką kolendry🍃 – zaskakujące nieoczywiste smaki – sztos!

Muszę jeszcze wspomnieć o obszernej imponującej karcie win🍷i alkoholi🥃z wydrukowanym mottem “Życie jest zbyt krótkie by pić słabe wino” 😉 Także każdy w niej znajdzie coś dla siebie, by poczuć się jak w niebie😊

Na razie tyle, a wrócę po jeszcze…🤗
Bardzo się cieszę, że pojawiło się coś nowego💫 – innego wśród poznańskich restauracji, takiej u nas do tej pory nie było, i to na takim poziomie, z takim latynoskim teamem, z uśmiechniętą obsługą, jaki i cudownymi właścicielami❣️, od których z daleka bije pozytywne nastawienie i totalne “oddanie się” obu konceptom – tak obu, ponieważ jest przecież jeszcze po sąsiedzku, na przeciwko Ich wspaniała restauracja TASAKY💖 serwująca dania kuchni azjatyckiej. Uwielbiam takie miejsca dopracowane na 100% 👍

Także teraz mamy dwie sąsiadujące ze sobą bdb restauracje, jedyny problem w tym, że idąc pod adres „za Bramką 1” będziemy stali przed trudnym wyborem, czy udać się na prawo➡️do LaBaya czy na lewo⬅️do Tasaky 😉😊 Myślę, że zawsze można połączyć i zacząć tu, a zakończyć

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o